Yamaha
Firmę założył budowniczy fortepianów Torakusu Yamaha w 1889 r., jednak jej droga do tworzenia motocykli była bardzo długa.
W 1954 r. już jako Yamaha Motor Company weszła na rynek modelem YA1 z silnikiem dwucylindrowym o pojemności 250 cm³, konstrukcję wzorowano na modelu Adler MB250. Jego nieoficjalną nazwą było Aka-tombo czyli Czerwony Smok.
Początkowy kapitał wynosił 30 milionów jenów i zatrudniała 274 r., Yamaha wytwarzała w tym czasie około 200 motocykli miesięcznie. Ten początkowo mały producent konkurując z 150 firmami motocyklowymi, zdołał utrzymać się w trudnych warunkach rynkowych i z czasem przekształcił się w korporację o globalnym zasięgu.
W 1960 r. rozpoczęto eksport do USA, produkcję specjalistycznych modeli wyścigowych a rok później zespół Yamaha po raz pierwszy wystartował w wyścigach TT – do końca dekady wywalczył 5 tytułów mistrza świata.
Pierwszy model z silnikiem czterosuwowym XS1 powstał w 1969 r., miał pojemność 654 cm³, rozrząd OHC i dwa cylindry w układzie rzędowym. Zaczęto produkować kilka modeli dwucylindrowych o pojemności 250 do 750 cm³, przestając polegać na systemie dwusuwowym.
Zainteresowanie konstruktorów sportami terenowymi zaowocowało nowymi układami zawieszenia tylnego typu single shock a także dwusuwowych i czterosuwowych motocykli trialowych. Następny sukces stanowił model XS750 z trzema cylindrami, wałkiem napędowym i rozrządem DOHC (da wałki rozrządu przypadają na jeden rząd cylindrów), pierwszy z nowej generacji maszyn czterosuwowych. Kolejnym krokiem był silnik widlasty czterosuwowy, dwucylindrycznym.
W 1984 r. korzystając z opracowanej technologii Grand Prix wyprodukowano wspaniały motocykl szosowy z silnikiem dwusuwowym, model RZ500 o pojemności 500 cm³ w układzie V4 z dwoma wałami korbowymi. Dopiero przepisy z zakresu ochrony środowiska dotyczące toksyczności spalin oraz rozwój technologii czterosuwowej sprawiły, że wyszedł z produkcji.
Rok później pojawił się model FZ-750 z silnikiem czterocylindrowym, chłodzeniem wodnym i 20 zaworami. Zaprezentowany na targach w niemieckiej Kolonii był pierwsza na świecie 5-zaworową konstrukcją DOHC
W 1998 r. pojawił się model YZF-R1, okrzyknięty rewolucyjnym w świecie motocykli supersport. Ma on bardzo mocną a równocześnie lekką konstrukcję, na jego potrzeby skonstruowano silnik rzędowy ważący tylko 65,3 kg, o sile 150 KM.
Skutery
Renegat
Regulacja zaworów w silnikach motocyklowych
Koncern Honda
Harley Davidson od 1939 r. do czasów współczesnych
Motocyklami fascynują się najróżniejsi ludzie z najróżniejszych powodów. Niektórzy na przykład chcą posiadaną maszyną zamanifestować swój status, inni chcą zaimponować kobietom, jeszcze inni pokazać swoją niezależność. Są też tacy, który mają zwyczajnie zmysł kolekcjonerski, ci szczególnie lubią mieć unikaty. Czasami poskładanie takiego starszego motocykla z historią wymaga nawet lat. Oni to cierpliwie robią, poszukują części w sklepach internetowych, a także na wsiach, gdzie być może jakiś kawałek lub co znacznie lepsze cały motocykl, zachował się zapomniany w starej szopie. Jak wiadomo największa frajda jest nie ze złapania króliczka, ale z jego gonienia. Motocyklowi kolekcjonerzy potrafią gonić długo, gdy już zdobędą wszystkie kawałki i poskładają upatrzoną maszynę, zabawa z tym modelem się kończy. Trzeba więc po prostu znaleźć sobie kolejny obiekt do składania i dopieszczania. Niektórzy potrafią to robić całymi latami i w końcu mają kilkanaście jednośladów, a rekordziści nawet i więcej.
Aerograf to bardzo mały pistolet na farbę, który służy do malowania precyzyjnego. Wykorzystywany jest w najróżniejszych dziedzinach, także do tuningowania pojazdów, również motocykli. Dzięki takiemu urządzeniu można swoją maszynę uczynić naprawdę niepowtarzalną. Wielu motocyklistów para się takim zajęciem osobiście i ten sposób zdobienia motocykla jest najlepszy i najbardziej satysfakcjonujący. W końcu jeśli pomalujemy go osobiście, to mamy gwarancję, że nie jest to żaden milion razy wykorzystywany szablon, ale nasza autorskie i oryginalne dzieło. Niestety minusem takiego rozwiązania jest to, że nie tylko trzeba umieć obsługiwać aerograf, ale też… no nie oszukujmy się, mieć choćby minimum talentu. Jeśli tego nie mamy, to raczej trzeba sobie odpuścić własnoręczne wykonanie zdobienia. Lepiej po prostu zapłacić specjaliście, by zrobił dla nas profesjonalnie to, co będziemy chcieli. Możemy oczywiście skorzystać z szablonów, ale możemy też po prostu wytłumaczyć, co dokładnie chcielibyśmy na naszej maszynie umieścić, jest szansa, że się uda.
Wiadomo, że motocyklistą nikt się nie rodzi, choć można mieć oczywiście naturalnie pasję. Natomiast pełnoprawnym motocyklistą trzeba po prostu nauczyć się być, a co więcej zdobyć stosowne upewnienia. Po pierwsze, by jeździć motocyklem trzeba mieć stosowne ku temu prawo jazdy. Nie wystarczy mieć kategorii B, czyli tej najbardziej popularnej na samochody osobowe. Trzeba przejść kurs i zdać egzamin. Potem oczywiście można już usiąść na swojej wymarzonej maszynie i ruszyć w siną dal. No dobrze, może to jednak nie jest aż takie łatwe. Motor dla początkującego motocyklisty trzeba rozważanie wybrać. Powinien być odpowiednio bezpieczny i może jednak niezbyt szybki, chociaż jest to bardzo kuszące. Poza tym musi też być dopasowany do możliwości finansowych. Jednak nawet jeśli nas stać na naprawdę rewelacyjną maszynę, na początek lepiej trochę się ograniczyć, przyjdą większe umiejętności i doświadczenie, to wówczas będzie czas na profesjonalny sprzęt. Na razie przyjemność jazdy na motocyklu trzeba sobie rozsądnie dawkować.