Motocykle

Wszystko o motocyklach

  • Home

3

lut

Krótka historia koncernu Kawasaki

Autor beata Kategoria Motocykle

Krótka historia koncernu Kawasaki

Założyciel firmy, Shozo Kawasaki urodził się w Kagoshima, jako syn wytwórcy kimon. W wieku zaledwie 17 lat został handlowcem w mieście Nagasaki, jedynym wówczas otwartym na kontakty z zachodem. Dziesięć lat później założył przedsiębiorstwo transportu morskiego, które upadło po zatonięciu okrętu podczas sztormu.

Nie poddawał się jednak i dołączył do firmy przewożącej cukier z Ryukyu, następnie wytyczył drogę morską do tego miasta na Okinawie na prośbę Ministra Finansów.

W 1876 r. założył Kawasaki Tsukiji Shipyard w Tokio, a potem mianowany vice prezydentem Japan Mail Steam-Powered Shipping Company  otworzył szeroką trasę transportu cukru z Ryukyu do Japonii.

Nominacja Shozo zbiegła się w czasie z wybuchem w 1894 r. wojny chińsko-japońskiej o dominację nad terytorium Korei. Mający bliskie kontakty z rządem realizował zamówienia na statki wojenne i naprawę uszkodzonych, co zapewniło mu dominację na rynku. Po zakończeniu wojny mógł przekształcić spółkę wypuszczając jej akcję.

Nie mając własnych dzieci, mianował swoim następcą Kojiro Matsukata, w 1896 r. nastąpiła zmiana na Kawasaki Dockyard Co., Ltd, której Matsukata przewodził przez kolejne 32 lata.

Firma rozkwitała rozszerzając swój asortyment o produkcję pojazdów szynowych, latających i pływających a w 1906 r. zbudowała pierwszą japońską łódź podwodną – wykorzystaną w wojnie z Rosją.

Potem firma zajęła się przedsięwzięciami budowlanymi, w 1926 r. ukończyła pierwszy most w Tokio, do dzisiaj jest to ważna część działalności koncernu.

Około 1940 r. rozpoczęła się przygoda Kawasaki z motocyklami, początki te trudno jest dokładnie sklasyfikować, ponieważ w 1963 r. Kawasaki połączyła się z firmą Meguro, produkującą jednoślady już od 1909 r.

Pierwsze tego typu pojazdy, wytwarzane na początku XX w., były niczym innym jak rowerami z doczepionym silnikiem. Produkty Meguro był na swoje czasy wielką innowacją, model K1 posiadał silnik chłodzony cieczą, o pojemności skokowej niemal 500 cc³ montowany w podwójnej ramie kołyskowej.

Po połączeniu Meguro i Kawasaki powstał model SG z rozrządem w głowicy i pojemności 250 cc³, natomiast K1 zmodyfikowano (został pojazdem policji podczas Igrzysk Olimpijskich w 1964 r.).

Prawdziwym sukcesem okazał się model W1 z silnikiem o pojemności 650 cc³, który zdobył silną pozycję na rynku USA. Miał jednak sporą konkurencję w postaci produktów Hondy i Suzuki, których udało się pokonać dopiero modelem Z1 z silnikiem o pojemności 903 cc³.

joncern, Kagoshima, kawasaki, kimono, motor, Shozo, skuter

Szybka jazda

Szybkie motocykle są bardzo atrakcyjnymi pojazdami dla młodych ludzi. Mają rasowy wygląd, do tego ich silniki stworzone są do szybkich prędkości, a dźwięk przyspieszającego silnika sprawia, że na ich twarzach pojawia się podniecenie. Strój motocyklisty też jest specyficzny. Kask zakrywa całą twarz, a reszta ciała chroniona jest przez usztywnione ubrania. Koszt takiego wyposażenia często przewyższa kwotę przeciętnej pensji. Koszt samych rękawiczek może dochodzić do paruset złoty. Kurtka kosztuje około tysiąc złoty, podobnie jak kask, na którym nie powinno się oszczędzać, ponieważ chroni naszą głowę. Mając na sobie porządne wyposażenie, w razie wypadku można przejechać po asfalcie nawet do dwóch kilometrów zanim zetrze się materiał na ubraniu. Bez specjalnego ubrania szanse na wyjście cało z wypadku maleją praktycznie o połowę. Koszt zabezpieczenia dla motocyklisty jest na tyle duży, ze trzeba się poważnie zastanowić, czy stać nas na niego. Jeżeli nie, lepiej nie wsiadać za kierownicę szybkiego motocykla. W przeciwieństwie do samochodu motocykle mają tylko dwa koła, dlatego też jazda na nich jest o wiele trudniejsza. Pierwsze motocyklista musi ciągle utrzymywać równowagę, żeby motocykl nie przechylił się na jedną stronę. Kierowca musi uważać na każdą nierówność i ubytki w jezdni. Wjechanie w dołek może skończyć się upadkiem i kalectwem. Motocykle ważą dosyć sporo, jeżeli taka maszyna nas przygniecie może dojść do złamania lub zmiażdżenia kończyny. Zdanie prawa jazdy nie wystarczy, żeby czuć się dobrym kierowcą. Należy jeszcze zdobyć doświadczenie, najlepiej pod okiem osoby, która jeździ na motocyklu już parę lat. Testowanie możliwości motocykla przez niedoświadczonego kierowcę może skończyć się połamaniem kości lub w najlepszym wypadku otarciem ciała i zniszczeniem motocykla. A trzeba też wiedzieć, że na prawa tego sprzętu jest droga i uciążliwa, ponieważ sprowadzenie unikatowych części zajmuje czasem nawet parę tygodni. Lepiej jeździć ostrożnie i bez szaleństw, ale z drugiej strony motocykl jest dużą pokusą.

Kategorie

  • Hobby (11)
  • Mechanika (1)
  • Motocykle (23)
  • Żużel (1)

Archiwa

  • Marzec 2011 (4)
  • Luty 2011 (9)
  • Styczeń 2011 (7)
  • Listopad 2010 (4)
  • Wrzesień 2010 (4)
  • Luty 2010 (4)

Partnerzy

    wynajem busów warszawa
Motocykle.